Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Lady Ursula Grosvenor’

Coco Chanel nie trzeba nikomu przedstawiać. Bendor, dla przypomnienia, to Hugh Richard Arthur Grosvenor, 2. książę Westminsteru i szwagier księżnej Daisy von Pless. O losach jego małżeństwa z jej siostrą Shelagh pisałam już wcześniej (zobacz: https://daisypless.wordpress.com/2012/06/13/desperackie-bledy-shelagh/) , kończąc opowieść na 1913 – roku ich separacji. Wkrótce potem wybuchła pierwsza wojna światowa, która, ironicznie, umożliwiła małżonkom ucieczkę od problemów matrymonialnych.
Bendor, jako organizator i dowódca oddziału zmilitaryzowanych samochodów, walczył na froncie Północnej Afryki. Shelagh sprawnie zarządzała szpitalem wojskowym w La Touquet na terenie Francji. Poznała tam i zakochała się w młodym, przystojnym kapitanie lotnictwa, Johnie Fitzpatricku Lewisie. W październiku 1919 r. rozwiodła się z mężem i trzy miesiące później poślubiła Lewisa, przedkładając szczęście osobiste ponad majątek i status społeczny. Zmęczony licznymi romansami (podczas przewodu rozwodowego Shelagh udowodniła mu osiem zdrad!), Bendor również postanowił się ustatkować i w listopadzie 1920 r. ożenił się z Violetą Rowley w nadziei, że ta ciągle jeszcze młoda rozwódka urodzi mu, jak to zrobiła pierwszemu mężowi, syna i dziedzica. Nic jednak z tego nie wyszło i po niespełna trzech latach małżeństwa wyrzucił ją z domu, nonszalancko ignorując skandal i zabiegi Violety w szukaniu sprawiedliwości drogą sądową.
Na wakacje zimowe 1923/1924 r. popłynął swoim jachtem do Monte Carlo. Tam wpadła mu w oko czterdziestoletnia już wprawdzie, ale wciąż atrakcyjna i interesująca, paryska projektantka mody Gabrielle („Coco”) Chanel. Przedstawiła ich sobie wspólna znajoma Vera Bate Lombardi, która także, zgodnie z obietnicą daną Bendorowi, zmusiła Coco do uczestnictwa w obiedzie wydawanym przez niego na pokładzie jego łodzi. Od tego wieczoru, pokój Mademoiselle Chanel w Hotelu de Paris na francuskiej Riwierze zasypywany był codziennie świeżymi kwiatami.
Książę Westminsteru nie był ani pierwszym Anglikiem, ani pierwszym arystokratą, jaki pojawił się w jej życiu. Po młodzieńczym romansie z francuskim oficerem Etienne Balsanem, Coco związała się na kilka lat z kapitanem Arthurem („Boyem”) Capelem. Gdy ten, zmuszony społecznym konwenansem, poślubił w 1918 r. Hon. Dianę Wyndham (nota bene młodziutką wdowę po Percy Lyulph Wyndhamie, przyrodnim bracie Bendora), Chanel znalazła pocieszenie w ramionach wielkiego księcia rosyjskiego Dymitra Pawłowicza.
Nie potrzebowała również ani pieniędzy najbogatszego człowieka w Anglii, ani jego kontaktów. Na arenę wybranego zawodu weszła już w 1910 r., sprzedając z dużym sukcesem zaprojektowane przez siebie kapelusze w sklepiku przy 21 Rue Cambon, otwartym z pomocą finansową Capela. Wkrótce potem, także przy jego wsparciu, stała się właścicielką sklepu z wakacyjnymi, wygodnymi sukienkami i kostiumikami w resorcie Deauville, a od 1915 r. kolejnego sklepu w Biarritz. Biznes prosperował tak dobrze, że w 1919 r. zainwestowała w kupno całego budynku przy 31 Rue Cambon w Paryżu, w którym otworzyła własny, elegancki dom mody. Projektowała i szyła nie tylko dla indywidualnych klientek. Jej zespół szwaczek wykonywał kolekcje dla dużych domów towarowych, w tym także dla potentatów handlu detalicznego w Londynie. Już w marcu 1920 r. Selfridge’s zaczął sprzedawać jej popularne welwetowe pelerynki wykończone strusimi piórami, a w październiku 1923 r. Harrod’s wystawił jej kolekcję sukien dworskich. Ich prosty, ale wyrafinowany styl podkreślający feministyczne kształty podbił serca nowoczesnych kobiet. Kiedy w maju 1923 r. pojawiła się w jednej z nich na dworze żona hiszpańskiego ambasadora, prasa nie omieszkała zwrócić uwagi na jej strój. Nawet wybiórczy i powściągliwy „The Times” doniósł czytelnikom: „Madame Merry del Val miała na sobie suknię Chanel: bardzo prostą, wykonaną w białej krepie, wyszytej srebrem i z trenem z belgijskiej koronki podbitej srebrną tkaniną”.
Pomimo jej niezależności, a może właśnie z tego powodu, Bendor nie dawał za wygraną. Jak dekadę wcześniej z aktorką Gertie Millar, był zafascynowany spotkaniem kobiety samowystarczalnej i intrygującej w swojej pewności siebie. A ona, ciekawa co kryje się za fasadą najsłynniejszego w Europie playboya, poddała się w końcu jego zalotom. W pierwszych miesiącach 1924 r. byli już parą.

00

Lady Mary Grosvenor i jej matka Shelagh, pierwsza żona Bendora na ślubie Ursuli. Suknia Mary została wykonana według projektu Coco Chanel, opublikowanego w czasopiśmie Vogue wiosną 1924 r.

23 czerwca 1924 r. starsza córka Bendora, Ursula, wzięła ślub z Williamem Patrickem Filmer-Sankey. Młodsza siostrzyczka Mary była jej druhną i – co jest bardzo wymowne w odniesieniu do relacji ich ojca z nową kobietą – przyszła na uroczystość weselną w sukni zaprojektowanej przez Coco! Na fakt ten zwrócił moją uwagę badacz Chanel, pan Piotr Szostak i uprzejmie przysłał mi do porównania ilustrację sukni jej projektu z Vogue’a z wiosny 1924 r. Ich podobieństwa, jak kilkuwarstwowa, zwiewna spódnica, czy spływające z ramion fragmenty materiału, są nie do zaprzeczenia. Różnica w linii dekoltu jest zrozumiała: czternastoletnia wtedy Mary nie mogła go mieć tak głęboko wyciętego, jak to było w oryginalnym projekcie.
Mary i Coco szybko się zaprzyjaźniły. Obie były doskonałymi amazonkami i często razem galopowały na koniach. Kiedy cztery lata później, Mary świętowała debiut w socjecie, nie miała problemu zaprosić kochankę ojca na swój bal. Wzruszona Coco odwdzięczyła się obiadem dla rodziny Mary, ale na jej tańce nie poszła. Nie chcąc wzbudzić sensacji swoją obecnością, wykręciła się bólem głowy.

coco-chanel-the-legend-and-the-life-justine-picardie

Lady Mary Grosvenor (na pierwszym planie) i Coco Chanel sfotografowane podczas wspólnej przejażdżki końmi. Obydwie były doskonałymi amazonkami.

Sprawność fizyczna Chanel i zamiłowanie do aktywnych ćwiczeń na świeżym powietrzu niewątpliwie miały pozytywny wpływ na jej związek z Bendorem. Jak jego pierwsza żona Shelagh, mogła mu szczerze i z prawdziwym zapałem towarzyszyć w jego niespożytej żądzy sportowych emocji. Tego czego nie umiała, uczyła się szybko. Kilka pobytów w Szkocji wystarczyło, by stała się bardzo dobrym wędkarzem. Szkocję pokochała na równi z Bendorem. Odkąd w 1926 r. książę kupił wyłącznie dla nich rezydencję Rosehall (mimo, że był już właścicielem trzech innych!), którą Coco sama udekorowała i umeblowała, czuła się tam, jak u siebie w domu. Można powiedzieć, że Szkocja jej się w dwójnasób za to odwdzięczyła.
Góralska garderoba księcia, wykonana w ekskluzywnym szkockim tweedzie, zwróciła jej uwagę swoim komfortem oraz jakością i wzorami materiału. Pożyczając ubrania z jego szafy, osobiście przekonała się o ich wygodzie i natychmiast zaadoptowała je w damskich, dwuczęściowych kostiumach i pojedynczych marynarkach, szytych z miękkiej wełny, tkanej specjalnie dla niej w Szkocji. Zachwycona formą i geometrycznymi wzorami rozpinanych swetrów, robionych ręcznie na drutach na wyspie Fair, zaprojektowała dla siebie i swoich klientek luźne, wzorzyste kardigany, zachowując w nich niektóre męskie akcenty (szerokie ramiona), lecz podkreślając jednocześnie tak ważne damskie elementy jak odpowiednie wycięcie lub kołnierz eksponujący szyję.

tumblr_nboyipuaxu1r9e2vfo1_1280

Coco Chanel w zaprojektowanym przez siebie kardiganie, opartym na formie i geometrycznych wzorach swetrów ze szkockiej wyspy Fair.

Styl życia Bendora był dla niej wręcz łańcuchem inspiracji. Gdy włożyła na siebie jego za dużą na nią tunikę do gry w polo, musiała ją przytrzymać paskiem na biodrach. Pomysł ten przeniosła potem na swoje obszerne płaszcze, skrócone do długości tuż poniżej kolan – tej samej, której sięgała na niej jego tunika.

0ef0b7790094dc7f4126a69d703374be

Bendor i Coco Chanel sfotografowani na wyścigach konnych. Coco ma na sobie tunikę Bendora do gry w polo, która zainspirowała ją w projekcie obszernych płaszczy dla kobiet.

W swoich projektach kopiowała pasiaste kamizelki jego służących i dwurzędowe kurtki z mosiężnymi guzikami, noszone przez członków załogi jego jachtów. Spędzając ze swoim kochankiem dużo czasu na morzu, dla własnej wygody zaczęła nosić na codzień wygodne, dzwonowate spodnie, a wieczorami ich bardziej elegancką wersję z białego jedwabiu (tzw. „silk pajamas”). Czapki z daszkiem, charakterystyczne dla żeglarzy, przearanżowała w berety ozdabiane broszkami, a ich marynarskie trykoty na sweterki i koszule w paski; te ostatnie zawsze – jak u Bendora – z mankietami i spinkami.

4f41fff041b5ac3acc0fb869eedccd4a

Coco w luźnych spodniach i sweterku w paski opartych na roboczych ubraniach marynarzy pracujących na jachtach Bendora.

Nawet prezenty od niego, zwłaszcza liczne sznury pereł, nasunęły jej pomysł swoistej ekstrawagancji. „Nie mogłam nosić swoich prawdziwych pereł bez krępującego gapienia się na mnie na ulicy, więc rozczęłam modę noszenia ich podróbek” – tłumaczyła. Czasem dla przekory mieszała te prawdziwe z fałszywymi, ale zawsze miała ich pełno na sobie.

coco-chanel-ritz

Sznury sztucznych pereł zamiast tych prawdziwych, otrzymywanych od Bendora, stały się swoistym znakiem rozpoznawczym jej swoistej ekstrawagancji.

Romans Bendora z Coco trwał, jak na niego, długo, bo aż sześć lat. Plotkowano nawet o ich małżeństwie. Plotkę tą „potwierdziła” sama Chanel tłumacząc w wywiadzie po latach dlaczego nie wyszła za księcia: „było wtedy już kilka księżnych Westminster, ale tylko jedna Coco”. Piszę „potwierdziła” w cudzysłowie, bo im stawała się starszą, tym bardziej upiększała swoją przeszłość. Badacze jej życia nie bardzo w to wierzą. Najprawdopodobniej, Bendor po prostu się nią znudził i przypomniawszy sobie, że musi jeszcze w życiu spłodzić syna i dziedzica, po zaledwie trzech miesiącach zalotów do młodej panny z dobrego domu, Loelii Ponsonby, ożenił się z nią w lutym 1930 r.

Reklamy

Read Full Post »

Poczynając od babci księżnej von Pless, lady Olivii FitzPatrick, kobiety jej rodziny wydawały na świat dziewczynki, które w swojej urodzie były ekstremalnie przeciwne. Matka Daisy, ciemnowłosa i ciemnooka Patsy Cornwallis-West, była zupełnie różna od swojej jasnowłosej siostry Minnie. Shelagh i Daisy reprezentowały tak odmienne rysy i kolory, że dla określenia ich kontrastu znajomi sięgali do takich metaforycznych porównań jak Księżyc i Słońce lub Dzień i Noc. Urodzone w następnym pokoleniu córki Shelagh, Ursula i Mary, regułę tą potwierdziły.

Ursula odziedziczyła po ojcu jasne, rudawo-blond włosy i niebieskie oczy, jego rysy i wysoką, męską posturę. Mary natomiast, choć też wysoka, była ciemna i chuda i wyglądała identycznie jak matka.

Shelagh_daus_1912

Konstancja (Shelagh), księżna Westminsteru z córkami: 12-letnią Ursulą i 2-letnią Mary. Foto z kolekcji autorki

Pierwsza siostrzenica księżnej von Pless, lady Ursula Mary Olivia Grosvenor, urodziła się 21 lutego 1902 r. Ciocia Daisy zapisała wtedy w dzienniku: „Oczywiście Shelagh i Bendor woleliby chłopca, ale dzieciątko jest tak słodkie i kochane, że oboje szybko zapomnieli, iż oczekiwali dziedzica.” (tłumaczenie © Barbara Borkowy) Jako dziecko jednego z najbogatszych ludzi w Anglii, małą Ursulę od początku otaczał dobrobyt i wygoda.

Jej ciągle bardzo młody tatuś, spełniając własne chłopięce zachcianki przekształcił rodową rezydencję, Eaton Hall, w eksluzywny „park rozrywki” służący każdej jego pasji. Zbudował tor z przeszkodami do jazdy konnej, włącznie z basenem do skoków na wodzie. Stajnie wypełnił końmi różnej maści i przeznaczenia. Kupił dla siebie dwa samochody osobowe, a dla gości zmotoryzowane wagony, które ułatwiły im szybkie przemieszczanie się od jednego wydarzenia do drugiego. Kiedy przyszła mu na to ochota, jeździł własną lokomotywą po prywatnym torze kolejowym. Gdy padało szedł na kryty kort tennisowy. Z lądu przenosił się na morze, po którym rejsował jachtami lub wyścigował się motorówkami. Zależnie od sezonu, polował u siebie w Cheshire lub jechał do Szkocji. W sierpniu podejmował graczy w polo na swój coroczny turniej. Jego żona, Shelagh, była równie aktywna. Ich córeczka Ursula zaczęła jeździć na koniu w wieku pięciu lat, a w wieku dziesięciu wzięła udział w pierwszym polowaniu.

Będąc tylko o rok młodszą od synka Daisy, Hansela, Ursula niemal od razu stała się jego towarzyszką zabaw, kiedy rodzice przyjeżdżali z nim do Anglii lub rodziny spotykały się na wakacjach w południowej Francji. Dzieci bardzo się ze sobą zżyły, a ich przyjaźń przetrwała do końca życia.

Nie wiadomo mi, czy Shelagh kiedykolwiek przywiozła małą Ursulę do Ksiąźa. Daisy, która odwiedzała Anglię co roku, cześciej podrzucała swojego synka siostrze, a raczej najętym przez nią opiekunkom i guwernantkom. Czasami pobyt Hansela u cioci trwał całymi miesiącami. Stało się tak na przykład podczas ciąży księżnej Daisy z Lexelem, którego rodziła w Londynie i z którym wróciła do Eaton Hall dopiero po pięciu tygodniach po porodzie.

Kiedy, po 1905 r., siostry zaczęły razem wyjeżdżać na długotrwałe wycieczki zagraniczne, przekazywały swoje pociechy pod skrzydła dziadków. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby zdarzało się to sporadycznie, ale ich następujące jedne za drugimi wspólne czy indywidualne wyjazdy, we współczesnej ocenie sprowadzały się do niedopuszczalnego zaniedbywania obowiązków rodzicielskich.

Nic więc dziwnego, że gdy  pod koniec stycznia 1908 r. siostry wynajęły na dwa miesiące willę Cynthia w Cap Martin na francuskiej Riwierze i Ursula z braciszkiem Edwardem wysłani zostali do babci Sibell Grosvenor, jej mąż, George Wyndham, zauważył jak bardzo „dzieci łaknęły miłości i bezpretensjonalnych zabaw.” Na szczęście lady Sibell poświęciła im dużo czasu i energii, pozwalając im ustawiać pociąg ze wszystkich krzeseł w jadalni, używać dzwonka alarmowgo jako sygnału na przyjazdy i odjazdy z wyimaginowanych stacji, lub siedziała z nimi na podłodze budując na tacy ogród z piasku i odpowiadając cierpliwie na tysiące pytań. Zaraz po powrocie z Francji, Shelagh przewiozła dzieci do dziadków Westów w Ruthin, by móc pojechać z Daisy na dwa miesiące do Hiszpanii.

Urodzony w listopadzie 1904 r. synek Bendora, Edward, miał pięć latek gdy dostał fatalnego w skutkach zapalenia wyrostka robaczkowego. Jak zwykle jego matka była na wyjeździe, z którego wprawdzie natychmiast wróciła, by się nim zająć, ale jej mąż i tak zwalił winę za śmierć dziecka na jej nieobecność. Jego rozpocz po utracie syna i dziedzica stała się przysłowiowym gwoździem do trumny ich małżeństwa. Stan rzeczy zmienić tylko mogło wydanie na świat kolejnego męskiego potomka.

W kwietniu 1910, Shelagh i Daisy wyjechały znów razem na południe Francji, tym razem do Cimez koło Nicei. Obydwie były w ciąźy i matka Patsy dołączyła, by się nimi opiekować. Ostatnia szansa uratowania małźeństwa Westminsterów zniknęła, kiedy Shelagh urodziła 27 czerwca 1910 r. córeczkę, a nie wyczekiwanego przez wszystkich chłopca. Zrozpaczona Patsy doniosła Daisy: „[Shelagh] spojrzała na nią tylko raz, i to w ciemnościach, a Bendor w ogóle… Bóg tylko może im pomóc…” (tłumaczenie © Barbara Borkowy)  Dziecko otrzymało imię Mary. Jej chrzestną matką została księźna von Pless.

Księżna Daisy bardzo źle przeszła połóg swojego trzeciego dziecka Bolka. Poród był ciężki, a nieodpowiednia opieka lekarska przyniosła w konsekwencji zatrucie organizmu („septic poisoning”), po którym księżna już nigdy nie doszła do zdrowia. W ramach rekonwalescencji Hans przewiózł ją w styczniu 1911 r. z powrotem do Cimez. Siostra Shelagh przyjechała tam pod koniec lutego i, z myślą o dłuższym pobycie, wynajęła w sąsiedztwie eksluzywną willę The Bungalow. Przywiozła też ze sobą małą Ursulę, którą Daisy z czułością opisała w pamiętniku: „z jasno-rudymi włosami o wielu odcieniach, wielkimi niebieskimi i zdumionymi oczami i kochaną twarzyczką.”  (tłumaczenie © Barbara Borkowy) Najbardziej z jej przyjazdu ucieszył się Hansel.

Ursula_painting

Lady Ursula Grosvenor na portrecie namalowanym w 1907 r. przez Mary Lemon Waller

Jako dziewięcioletnia dziewczynka, Ursula musiała już sobie zdawać sprawę z kryzysu w jakim znalazło się małżeństwo jej rodziców. Sytuacja się poprawiła, kiedy Shelagh i Bendor podpisali w czerwcu 1913 r. umowę o seperacji. Zaczęli ze sobą na nowo rozmawiać, a dobro ich córek stało się priorytetem. Zadne z nich nie podjęło złośliwej walki o wyłączność opieki nad dziećmi. Dziewczynki znalazły się pod kuratelą sądu i spędzały po pół roku u każdego z rodziców.

Duchess of Westminster

Mary podczas pobytu u matki Shelagh w jej nowym domu, Annesley Bank w Lyndhurst w październiku 1920 r.

W czasie wojny, pozostawione pod opieką guwernantek, prawie w ogóle ich nie widziały, ale odwiedzały dziadków po obu stronach. Babcia Patsy opisała jedną z ich wizyt w Ruthin w liście do ksieżnej Daisy z 12 grudnia 1914 r.: „Ursula i jej miła opiekunka przyjechały wczoraj samochodem [lady] Sibell na lunch. Ursula była taka kochana wobec dziadka, że staruszek się rozczulił. Mary przybędzie tu w poniedziałek, ale wyślę ją do Eaton [Hall] 23-go, żeby dołączyła do Urszulki. Mają spędzić święta Bożego Narodzenia z Bennym [Bendorem, ich ojcem], lecz Bóg tylko wie gdzie on będzie w tym czasie…  ” (tłumaczenie © Barbara Borkowy)

Obydwoje rodzice bardzo się odznaczyli w służbie swojej ojczyźnie: Shelagh jako zarządczyni doskonale funkcjonującego szpitala wojskowego w La Touquet, a Bendor jako organizator i dowódzca oddziału zmilitaryzowanych samochodów na froncie Północnej Afryki. Jego brawurowa wyprawa samochodami w głąb pustyni by uratować, więzionych przez siły Senussiego, rozbitków brytyjskiego okrętu wojennego Tara obrosła legendą. Dziewięcioletnią Mary rozpierała duma, gdy w 1919 r . delegacja wdzięcznych marynarzy przybyła do Eaton Hall by wręczyć jej tatusiowy pamiątkową srebrną szkatułę. W uwielbieniu i podziwie dla ojca, Mary zaczęła podświadomie zachowywać się jak upragniony przez niego syn. Każda pasja i hobby Bendora stały się miłością i treścią jej życia. Kiedy w latach trzydziestych 20. wieku kanony mody zaczęly na to pozwalać, częściej ubierała wygodne spodnie niż elegancką suknię.

Mary_Bendor_Tara

Dziewięcioletnia Mary z ojcem Bendorem podczas uroczystości wręczenia mu srebrnej szkatuły, upamiętniającej jego bohaterski akt uwolnienia rozbitków okrętu Tara

W marcu 1923 r., 21-letnia Ursula zaręczyła się sekretnie z jockeyem Jackem Anthony. Prasa się o tym dowiedziała i wybuch skandal. Rodzice przeciwni byli związkowi. Zaręczyny zostały zerwane, ale Ursula bardzo prędko przyjęła oświadczyny kolejnego wielbiciela koni, Williama Patricka Filmer-Sankey, oficera 1. pułku Life Guards i syna komodora marynarki, Edmunda Richarda Filmer-Sankey. Poślubiła go 23 czerwca 1924 r w katolickim kościele St Mary  na Cadogan Street w londyńskiej dzielnicy Chelsea, pod który zajechała samochodem z ojcem i ich olbrzymim terierem irlandzkim, udekorowanym kokardami w purpurowo-białych wyścigowych kolorach rodu. Siostra Mary była jej drużką. Na wesele przyjechała z Niemiec ciocia Daisy i kuzyn Lexel. Jej zamążpójście było wielkim wydarzeniem towarzyskim stolicy, z elementem sensacji z powodu niezwykłych zaproszeń wystosowanych przez Ursulę dla zamiataczy ulic z dzielnicy Westminster. W kościele obecnych było również 300 mieszkańców z posiadłości Grosvenorów.

Ursula_Wedding_DM

Siostry podczas ślubu Ursuli  23 czerwca 1924 r. W rogu, portret pana młodego, Williama Filmer-Sankey. Foto: The Daily Mirror

W prezencie ślubnym otrzymała od ojca duży dom na prestiżowej ulicy North Audley Street w Londynie, a od wujka przyszłego męża konia wyścigowego. Mama Shelagh włączyła się całkowicie w organizację ceremonii. Jej obecność na ślubie córki nie była niczym skrępowana, Bendor bowiem rozstał się już wtedy ze swoją drugą żoną Violetą Rowley. Ubrana w suknię ze złotego jedwabiu i kapelusz z szerokim rondem, razem z byłym mężem witała dostojnych gości na weselnym przyjęciu w Grosvenor House. Jednym z nich była hrabina Ettie Desborough, która tak opisała pannę młodą: „wysoka na sześć stóp, cudowna smukła figura i cera koloru kwitnącej jabłoni. Bardzo dziecinna i prostolinijna; przedziwna mieszanka ultra dostojności Grosvenorów ze smugą Wild Westów. Przepiękne dłonie, ale włosy złotawego koloru raczej jak u barmanki…” (tłumaczenie © Barbara Borkowy)

Sensacją otoczony był także, wydany przez rodziców w 1928 r., debiutancki bal dla ich młodszej córki Mary, na który zaproszeni zostali członkowie rodziny królewskiej i wielu brytyjskich arystokratów. Winston Churchill, bliski przyjaciel Bendora, nie mógł w nim uczestniczyć, ale zmusił żonę, by go reprezentowała, podkreślając: „bardzo lubię Bennego [Bendora], więc mam nadzieję, że udowodnisz to i pokażesz się tam choćby na pół godziny.” (tłumaczenie © Barbara Borkowy) Osiemnastoletnia Mary dostała w prezencie od tatusia cztery wspaniałe konie.

Kochanką Bendora była w tym czasie Coco Chanel i Mary, bez oporów, umieściła ją na liście gości. W podzięce za ten gest, Coco wydała obiad dla najbliższej rodziny Grosvenorów, na którym nie zabrakło Shelagh i jej drugiego męża Fitza. Na bal jednak nie poszła, obawiając się kontrowersji, którą i tak, chcąc nie chcąc, wzbudziła właśnie swoją nieobecnością. Shelagh przesłała jej notatkę z zapytaniem o zdrowie i zaoferowała pomoc. Wdzięczna Coco odpowiedziała olbrzymim bukietem kwiatów i przeprosinami.

Lata młodości Ursuli i Mary różniły się znacznie od tych, które przeżyły ich matka Shelagh i ciocia Daisy. Epoka edwardiańska ze swoim przepychem i ceremonią, olbrzymimi balami i weekendami we wspaniałych i wielkich rezydencjach wiejskich poszła w zapomnienie. Zatrzymywano się teraz w hotelach, jedzono w restauracjach, a zamiast bali urządzone koktajlowe party. Towarzystwu przewodził młody książę Walii (poźniejszy król Edward VIII) i to on był teraz królewskim gościem na przyjęciach Grosvenorów. Jedno z nich, celebrujące wyścigi konne Grand National w Aintree w marcu 1932 r, Ursula i Mary zorganizowały same pod nieobecność ojca w Eaton Hall.

Ursula_Patrick

Ursula ze swoim synkiem Patrickem Filmer-Sankey na spacerze w Hyde Parku w maju 1931 r.

Ursula miała z Williamem Filmer-Sankey dwóch synów, Patricka i Christophera. Rezydencją rodziny była Holly Lodge w Oxton, w hrabstwie Nottinghamshire. Zgodnie z tradycją, wszyscy jej członkowie zwariowani byli na punkcie koni i polowań. Jeszcze w wojsku Filmer-Sankey był wziętym graczem w polo i podwójnym zdobywcą pucharu Grand Military Gold Cup w Sandown.  Potem był trenerem koni wyścigowych, a następnie został współprezesem myśliwskiego kółka South Notts., w przedsięwzięciach którego jego dzieci brały udział od najmłodszych lat. Ursula też namiętnie polowała, towarzysząc czasem, ciągle bardzo aktywnej sportowo, matce w jej myśliwskich przygodach, takich jak eksluzywne polowania w Gibraltarze.

W 1935 r. William kupił za pieniądze Bendora majątek Assynt w Szkocji, który graniczył z bogatymi terenami łowieckimi teścia w Kylestrome. Obie rezydencje Filmer-Sankeyów były licznie odwiedzane przez gości, a sława Ursuli jako wspaniałej gospodyni była powszechnie znana. Jej znajomy, komik i piosenkarz Douglas Byng, złożył temu pokłon w swojej autobiografii opisując ją jako „najuprzejmniejszą i zupełnie pozbawioną egoizmu przyjaciółkę jaką kiedykolwiek miałem, a przy tym odznaczającą się tym typem eterycznej urody, która przywodziła na myśl obrazy Botticellego.” (tłumaczenie © Barbara Borkowy)

Jej związek z Williamem nie był jednak udany i para rozwiodła się w 1940 r. W październiku tego roku Ursula wyszła powtórnie za mąż, tym razem bardzo szczęśliwie, za hodowcę ogierów, majora Stephena Vernona.  W marcu 1943 r. urodziła się im córeczka, która niestety zmarła po paru godzinach.

Pomimo tylu wtedy wydarzeń w jej życiu, Ursula nie opuściła w potrzebie swojego kuzyna Hansela, który na czas wojny został internowany jako „wróg narodu”. Jego uniewinnieniem i zwolnieniem zajął się wuj George, ale to Ursula robiła wszystko by zapewnić mu jako taki komfort w obozie i więzieniu, przesyłając mu paczki żywnościowe, podtrzymując na duchu i odwiedzając go tak często jak to było możliwe.

Mary nie była zainteresowana małżeństwem. Lubiła wiejskie życie, terenowe sporty, jachty i szybkie samochody. Była świetnym jeźdźcem i strzelcem. Przed wojną uczestniczyła regularnie w rajdach motorowych w Brooklands i wyścigach samochodowych w Goodwood i Donington Park. Osiadła w majątku Churton, który dobrze prowadziła, powszechnie lubiana przez swoich poddanych. Zaszywała się też często w Szkocji, w ulubionym dworku myśliwskim ojca w Kylestrome lub w Południowej Afryce w ofiarowanej jej przez Bendora posiadłości Westminster na terenie Orange Free State. Jako prawdziwy z krwi i kości myśliwy, prowadziła przez całe życie szczegółowy dziennik swoich zdobyczy.

1946-Lady-Mary-Grosvenor.-Jeans-Cup-2

Mary w jej słynnym Bugatti 37A na rajdzie Jeans Gold Cup w 1946 r.

Po 2. wojnie światowej Ursula zamieszkała ze Stephenem w Irlandii, gdzie mieli dwa domy: główną rezydencję Bruree House w hrabstwie Limerick i i letnią willę Fairyfield w nadmorskim Kinsale, w hrabstwie Cork. Prowadzili tam dostatnią i spokojną egzystencję, włączając się czynnie w życie intelektualne kraju. Do grona ich przyjaciół należeli, między innymi, nowelistka Elizabeth Bowen i malarz Patrick Hennessy, którego obrazy kolekcjonowali.

Choć bardzo przystojna, Mary nigdy nie wyszła za mąż. Gdy wreszcie zrezygnowała z wyczynowych rajdów samochodowych, wzięla na siebie dodatkowe obowiązki prowadzenia majątku Grosvenorów w Saighton i kupiła farmę w Kenii. Zawsze bardzo dobrze zorganizowana, zarządzała sprawnie swoimi licznymi posiadłościami, i, kiedy wymagała tego sytuacja, potrafiła zagrzmieć ostrą reprymendą. Wstydliwa z natury, nie zawiązywała łatwo nowych przyjaźni, ale ci, którzy ją znali żywili do niej respekt i szacunek. Bogactwo i przywileje pochodzenia nie przeszkodziły jej prowadzić swój własny, prosty i szczęśliwy, tryb życia.

Starszy syn Ursuli, Patrick, pozostawił po sobie jednego potomka, Williama. Młodszy, Christopher, zmarł jeszcze za jej życia 25 listopada 1957 r., osierocając dwóch jej wnuków, Dominica Hugh i, urodzonego pośmiertnie, Christophera John Timothego. Ursula zmarła w Londynie w lipcu 1978 r.

Jej siostra, lady Mary Grosvenor, zmarła w wieku 89 lat w czerwcu 2000 r.

Read Full Post »