Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘1920s’

Koniec wojny nie przyniósł księżnej Daisy upragnionej wolności. Upłynął rok zanim mogła wrócić do swojej ojczyzny. Kiedy to wreszcie nastąpiło, we wrześniu 1919 r.,  przyszło rozczarowanie.

Nikt, poza starym bagażowym, nie powitał jej gdy statek, którym przypłynęła, zacumował w porcie Southampton. Nikt nie przyszedł po nią na stację Waterloo, gdy dojechała do Londynu.

Tym „nikim“ miał być prawdopodobnie brat George.

Jak sama wspomina: „czując się samotna i opuszczona“ skierowała się do pobliskiego Kenwood, gdzie mieszkała oddana jej bardzo Nancy Leeds. Miejsce to było jej dobrze znane z przeszłości jako dom bliskich przyjaciół, wielkiego księcia rosyjskiego Michała Michajłowicza i hrabiny Zofii Torby. Musieli go opuścić z powodu złej sytuacji finansowej, w jakiej znaleźli się po rewolucji.

Stamtąd podążyła  do Clouds w hrabstwie Wiltshire, do cioci Minnie, która udzieliła schronienia swojej siostrze. Patsy bowiem została niedawno zmuszona wyrokiem sądu do wyprowadzenia się z Newlands, które George wystawiał na sprzedaż.

Jedyną niezagrożoną przez wierzycieli posiadłością z dawnego majątku Cornwallis-Westów był domek w Arnewood, Hampshire, który Daisy wydzierżawiła od ojca tuż przed wojną. Zajęła się teraz jego porządkowaniem, by umieścić tam chorą matkę i odciążyć równie chorą ciocię. W międzyczasie zdołała odwiedzić francuską ex-cesarzową Eugenię w niedalekim Farnborough Hill.

Ciocia Minnie zmarła na poczatku października 1919 r. Stan zdrowia Patsy wciąż się pogarszał, więc Daisy i Shelagh postanowiły wywieźć ją na południe Francji. Shelagh z Patsy i jej opiekunką, Dolly Crowther, wyjechały tam pod koniec października, zatrzymując się po drodze w Paryżu na Patsy urodziny. Wyjazd Daisy opóźnił brak wizy, którą otrzymała dopiero po interwencji lekarza ambasady francuskiej. Do La Napoule dotarła wreszcie na początku grudnia.

Jak widać z powyższego sprawozdania, pierwsza powojenna wizyta księżnej von Pless w Anglii była pełna bólu i rodzinnych tragedii, połączonych z osobistym rozgoryczeniem, które w swojej późniejszej książce ujęła w sarkastycznych słowach: „Poza dachem rodziny, jedynymi domami, do jakich zostałam zaproszona po długim, ciężkim i przymusowym wygnaniu, były te, które należały do Amerykanki [Nancy Leeds] i Francuzki [cesarzowej Eugenii].“ (tłumaczenie © Barbara Borkowy)

Daisy nie była w tym stwierdzeniu obiektywna. Zjawiła się w Londynie incognito, z góry wrogo nastawiona do socjety, po tym jak dowiedziała się, że niektórzy znajomi, podobno, oświadczyli, że nie powinna się tu pokazywać tak wcześnie po wojnie. Prasa ją jednak prędko zauważyła i życzliwie, z dużą dozą współczucia komentowała jej kroki. Zdjęcie księżnej, samotnie opuszczającej hotel, znalazło się szybko na pierwszej stronie popularnego dziennika The Daily Mirror. To właśnie z gazet królowa Alexandra dowiedziała się o jej przyjeździe i natychmiast napisała do niej powitalny list.

 

Uchwycona przez paprazzi, samotna księżna Daisy opuszcza swój hotel. Zdjęcie z pierwszej strony The Daily Mirror, opublikowane wkrótce po jej przyjeździe do Londynu we wrześniu 1919 r.

Nieprawdą jest również, że „biedna“ księżna już wtedy nie miała pieniędzy i zmuszona była przemieszkiwać kątem u źyczliwych jej osób. Gdy wpadała z Hampshire do Londynu, zatrzymywała sie w zupełnie przyzwoitym hotelu Carter’s na centralnie położonej ulicy Arbemarle Street. Tam też wynajęła pokój, oczekując kilka tygodni na francuskie papiery. Zachował się list, napisany 29 listopada 1919 r. na papeterii tego hotelu, do jednej z jej nabliższych przedwojenych przyjaciólek, Ettie Desborough. Pomimo kontaktu, Daisy nie złożyła jej wizyty w Taplow. W 1923 r. wyznała dlaczego: „ … kiedy wróciłam do Anglii cztery lata temu, pragnęłam się z Tobą spotkać, ale jakoś nie miałam śmiałości. (…) Mam wrażenie, że zrozumiesz, co wtedy czułam. Widzisz, najdroższa, ja ciągle noszę to nazwisko i nic na to nie poradzę, nawet teraz gdy się z nim rozwiodłam…“. (tłumaczenie © Barbara Borkowy; podkreślenia autorki)

Wygląda na to, że sama Daisy nie czuła się wygodnie w tej wyjątkowej sytuacji i z własnego wyboru nie zapukała wtedy do drzwi swoich przyjaciół.

Siostry zmieniały się w opiece nad chorą matką. Daisy czuwała przy Patsy, gdy Shelagh wyjechała w grudniu do Londynu, by w styczniu 1920 r. wziąść po cichu ślub z kapitanem lotnictwa, Johnem FitzPatrick Lewisem. Kiedy powróciła do Cannes z nowym mężem i córką Marią, Daisy zdecydowała się w marcu na wizytę w Książu. W czerwcu jednak, zawiadomniona o zbliżającej się śmierci Patsy, pośpieszyła z powrotem do La Napoule. W drodze towarzyszył jej Lexel. Całą grupą (włącznie z dwoma kanarkami!) wrócili do Londynu, gdzie matka przeszła ostatnią operację. Czuwając nad nią, Daisy wynajęła pokój w prestiżowym hotelu na Park Lane. Tam, pewnego dnia, złożyli jej wizytę ex-król Hiszpanii, Alfonso XIII i Jimmy, książę Alba.

Księżna von Pless zaczęła się powoli odnajdywać w angielskiej socjecie. By uwspółcześnić swój wizerunek, przyjęła zaproszenie na sesję fotograficzną u słynnego Bassano, wiedząc że jego zdjęcia trafią szybko do odpowiednich gazet. Sesja ta odbyła się 14 lipca 1920 r. Jej negatywy znajdują się  obecnie w archiwum National Portrait Gallery.

Patsy, otoczona rodziną, zmarła w Arnewood 21 lipca 1920 r. Trzy dni potem odbył się pogrzeb, w którym, oprócz dzieci, uczestniczyłi Sir John Fowler (mąż siostrzenicy, Magde Brooke) i Baron Hochberg (reprezentujący księcia Jana Henryka XV von Pless). Licznie stawiła się okoliczna ludność.

Ujęta wieloma wyrazami kondolencji, Daisy zamieściła, 5 sierpnia 1920 r., notatkę w kolumnie towarzyskiej The Times’a dziękując „z całego serca swoim i rodziców przyjacielom, którzy uprzejmie okazali sympatię w jej smutku po śmierci matki, pani Cornwallis-West. Księżna von Pless ma nadzieję, że z powodu ogromnej ilości korespondencji, jaką otrzymała, wybaczą jej oni, że nie będzie mogła im wszystkim odpisać osobiście .“ (tłumaczenie © Barbara Borkowy)

Przez kilka miesięcy Daisy ociągała się z powrotem do Niemiec. Wiedziała, że musi tam stawić czoła problemom swojego małżeństwa, a tu w Londynie zaczynało być coraz milej. Po kuracji w Bagnolles w sierpniu 1920 r, gdzie pojechała z Shelagh, wróciła ponownie do stolicy. Stopniowo odnawiała dawne kontakty towarzyskie, włącznie z Churchillami, z którymi widziana była na przedstawieniu „Niebieskiej Laguny“ w teatrze Prince of Wales.

Boże Narodzenie 1920 r. spędziła w Książu. Ale nawet w tym tradycyjnym okresie chrześcijańskiego przebaczania, Daisy i Hans nie byli się w stanie pogodzić. W styczniu 1921 r., przerażona i nieufająca niemieckiemu prawu, Daisy napisała słynny list do króla Georga V z prośbą o brytyjską protekcję. W marcu 1921 r. wyjechała do swojego domu z czasów wojny w Garmisch-Partenkirchen na terenie Bawarii. W czerwcu, witana z olbrzymią pompą, wróciła jednak na Śląsk w ostatniej nadzieji pojednania się z Hansem. Niestety, nic z tego nie wyszło i małżonkowie, zatraceni w gorzkich sporach, zgodzili się na pertraktacje rozwodowe. Tego roku Daisy Anglii nie odwiedziła.

Dyskusje ciągnęły się przez większą część 1922 r., odbijając się znacznie na zdrowiu księżnej. W sierpniu 1922 r. znalazła się z bezwładną nogą („Drop Foot“) w Badgastein w Austrii. Napisała stamtąd do Ettie, anonsując swój przyjazd do Londynu i prosząc o spotkanie. Podała jej swój adres: dom panny Doris Jekyll, 24, Sussex Mansions, Sussex Place (blisko Paddington), przyznając że tym razem nie stać jej na wynajęcie hotelu. W londyńskim mieszkaniu wuja Guy Wyndhama nie mogła się zatrzymać ze względu na schody, a należące do Shelagh pied-a-terre było za małe. Głównym celem tej wizyty miały być spotkania: ze specjalistą od nóg i ze słynnym angielskim adwokatem, Sir Williamem Joynsonem. Wizyta ta rzeczywiście nastąpiła we wrześniu 1922 r. Czasopismo The Tatler opublikowało z tej okazji nowy portret ksieżnej von Pless, zrobiony przez fotografa Malcolma Arbutholm.

Portret księżnej von Pless wykonany przez Malcolma Arbutholm z okazji jej pobytu w Londynie w 1922 r.

2 października 1922 r. Plessowie podpisali obopólny protokół rozwodowy, który został zatwierdzony przez sąd w Berlinie 4 grudnia 1923 r.  Od tej pory, pomimo szczodrych, na papierze, alimentów ofiarowanych byłej żonie przez Hansa, Daisy do końca życia borykała się z finansami.

Jedną z jej ówczesnych incjatyw biznesowych był, opisany w poprzednim blogu, kontrakt reklamy kosmetyku Mercolized-Waxu. Przyniósł on jej na tyle pieniędzy, że podczas kolejnego pobytu w Londynie zamieszkała w modnym apartamentowcu, Albert Gate Court na Kennsingtonie. Mogła tam bez zażenowania podejmować, od maja 1924 r.,  dostojnych gości, takich jak królową rumuńską, Marię Koburg lub królewnę hiszpańską, Beatrice.  Swój ówczesny pobyt w stolicy uświęciła kolejną sesją fotograficzną, tym razem w studiu Foulsham & Banfield. Jej zdjęcia z tego posiedzenia staly się z czasem najpopularniejszymi portretami „powojennej“ ksieżnej von Pless.

 

Księżna von Pless w kamerze Foulsham & Banfield. Zdjęcia te stały się jej najpopularniejszymi portretami z czasów powojennych.

Jej przyjazd do Londynu w 1924 r. był bardzo szczęśliwy, bo powodowany radosną okazją ślubu ulubionej siostrzenicy, lady Urszuli Grosvenor, z majorem Williamem Patrickem Filmer Sankey. Uroczystość odbyła się 23 czerwca 1924 r. i była olbrzymim wydarzeniem towarzyskim, na którym Daisy miała okazję spotkać wielu swoich dawnych znajomych i przyjaciół. Ubrana w ładną różowo-kremową suknię, zwróciła na siebie uwagę prasy. Mogła na nowo poczuć się w swoim żywiole.

Były premier J.A. Balfour i Ettie Desborough w drodze na ślub lady Urszuli Grosvenor. Byli oni jednymi z wielu dawnych przyjaciół spotkanych wtedy przez ksieżną von Pless.

W następnym roku zjawiła się w Anglii na kilkutygodniowe wakacje, część których spędziła w renomowanym hotel Pulteney w Bath. Jej choroba postępowała bezlitośnie. W 1928 r., kiedy przeniosła się z La Napoule do Monachium, musiała już używać wózka inwalidzkiego. Aż trudno uwierzyć, że w takim stanie odważyła się ponownie odwiedzić Anglię. Gdy to się stało, zaskoczyła wszystkich pokładami wewnętrznej siły, determinacją prowadzenia normalnego życia i sposobami, jakimi starała się to osiągnąć.

Będzie to jednak temat następnego blogu.

Reklamy

Read Full Post »