Feeds:
Posty
Komentarze

Archive for Kwiecień 2012

W maju 1913 r. londyński The Times zamieścił list czytelniczki, podpisany arystokratycznym akronimem „Peeress“. Przedstawiając się jako jedna z wielu matron, której na sercu leży moralność debiutujących panien, pytała w nim, co powiedziałaby jej babka, gdyby zobaczyła „skandaliczne parodie dzisiejszych tańców“. Nie czując nawet konieczności „opisania ich negroidalnych horrorów“, zwróciła się do hostess Society (pań domu), by wysyłając zaproszenia na bale i potańcówki zaznaczały na nich, czy Turkey Trot, Boston lub Tango będą w ich domach dozwolone. Turkey Trot to taniec w rytmie ragtime’u, a Boston to rodzaj wolnego, posuwistego walca.

Jej protest rozpoczął ożywioną dyskusję na temat nowego trendu. The Times drukował przez kilka miesięcy argumenty zwolenników i przeciwników nowoczesnych tańców, donosząc jednocześnie o wszystkich wydarzeniach związanych z tym fenomenem. W słownictwie dziennika pojawiło się nowe określenie „Tango Teas“ („Herbatki z Tangiem“) i coraz częściej publikowane były daty, miejsca i reklamy tych spotkań.

Coroczna konferencja Brytyjskiego Stowarzyszenia Nauczycieli Tańca potępiła wprawdzie Tango i Turkey Trot, ale jej członkowie z uwagą obejrzeli prezentację dwóch nowych aranżacji, „Picock Glide“ i „Nowego Tanga“, w których „wulgarne“ ruchy zastąpiono bardziej przyzwoitymi. Szalę w dyskusji przeważył Jean Richepin, który parę miesięcy później w swoim wykładzie dla Akademii Francuskiej udowodnił, że Tango było już znane w starożytnym Rzymie, dokąd przyszło z Hiszpanii, zaś jego pochodzenie nie jest bardziej prymitywne niż wiejski rodowód takich dworskich tańców jak Menuet lub Gawot. Jego autorytatywna opinia, choć często potem cytowana, przyszła za późno. Tango pląsała już cała Europa, włącznie z Niemcami, pomimo że Kaiser Wilhelm II  zabronił tańczyć ten „Rinnsteinkind“ oficerom, gdy mieli na sobie mundury.

„Tango Teas“ były nieco młodszymi angielskimi siostrami francuskich „Thés Dansants“. Początkowo odbywały się w prywatnych domach, później przeniesiono je do wynajętych lokali w restauracjach i klubach. Wkrótce „Tango Teas“ zaczęto urządzać w ekskluzywnych hotelach, a prym wśród nich wiódł londyński Waldorf. Wreszcie włączyły się w ich organizację teatry, które już od pewnego czasu prezentowały rewie tanga. „Herbatki z Tangiem“ w Queen’s Theatre okazały się tak wielkim sukcesem, że dyrekcja postanowiła przedłużyć je na kilka następnych tygodni, angażując jednocześnie profesjonalnych tancerzy z Paryża. Stamtąd również przyjeżdżały na pokazy do Queen’s Theatre najnowsze kolekcje sukien Boué Soeurs. Tango bowiem miało wręcz rewolucyjny wpływ na damską garderobę. Wyszedł z mody obcisły gorset niepozwalający na ekspresyjne ruchy, zniknął plączący się pod stopami tren spódnicy. Suknie stały się lżejsze, luźniejsze i krótsze. Chcąc nie chcąc tradycyjne domy mody uległy nowemu trendowi. W październiku 1913 r. na pokazie londyńskiej Lucile prezentowane były tzw. „Tango Frocks“ i kolorystycznie do nich dobrane peruki.

Herbatka z Tangiem w Queen’s Theatre. Współczesna ilustracja opublikowana w czasopiśmie The Sphere w pazdzierniku 1913 r.

Szał tanga dotarł nawet do leczniczych kurortów, takich jak Bad-Homburg, gdzie tradycyjny popołudniowy brydż został zastąpiony doskonaleniem tanga przed wieczornymi potańcówkami. Zwykle poważne bale dobroczynne też musiały zmienić swój charakter, by zapewnić sobie frekwencję i dochód. Organizatorzy „Guy Fawkes“, balu w domu Lady Battersea, z którego dochód przekazywano na potrzeby szpitala Charring Cross, wybrnęli z tego kłopotu przeznaczając jedno pomieszczenie na konwencjonalne tańce, a drugie na tango i inne nowości parkietu.

W lipcu 1913 r. to samo rozwiązanie zastosowano na balu kostiumowym, wydanym w domu towarowym Selffridges przez ambasadora Francji na rzecz francuskiego Czerwonego Krzyża. Wielką atrakcją tej zabawy był występ słynnych mistrzów tanga, Florence Walton i Maurice’a Mouveta, w ogrodzie na dachu budynku.

Słynna para taneczna, Maurice Mouvet i Florence Walton, która tańczyla tango na dachu domu towarowego Selfriges w lipcu 1913 r.

Do rozgrzewanego tangiem Londynu 1913 roku księżna Daisy von Pless przyjechała na Święta Wielkanocne, ale wkrótce musiała wracać do Berlina na ślub córki cesarza, Viktorii Luizy, z księciem Ernestem Augustem Cumberland. Nie czuła się wtedy dobrze. Zobaczyła orszak weselny, ale do kaplicy nie weszła, bo wiedziała, że długo tam nie wystoi. Na wieczorne przyjęcie na dworze przyszła wspaniale ubrana, ale chodziła z trudem, opierając się na swojej złotej lasce wysadzanej turkusami. Wydawałoby się, że tango nie było jej wtedy w głowie, ale czy na pewno? Siostra Shelagh już je w Londynie tańczyła, a Daisy wpadła na pomysł podróży do Ameryki Południowej. Czy ówczesne szaleństwo na punkcie narodowego tańca Argentyny nie przyczyniło się do jej, jak to nazwała, nagłego „Wanderlust“?

Shelagh, czyli Konstancja, księżna Westminsteru, rozpoczęła ostatnio nowy rozdział w swoim życiu. Jej małżeństwo z Hugh Grosvenor, księciem Westminsteru, przeżywało kryzys po śmierci ich synka w 1909 r. W 1913 r. doszło do separacji, ale Shelagh nie usunęła się w cień wstydu czy samotności. Wręcz przeciwnie – używając nadal tytułu księżnej Westminsteru prowadziła działalność charytatywną, brała udział w amatorskich przedstawieniach teatralnych na cele dobroczynne i bawiła się na balach i przyjęciach.

Musiała jednak opuścić pałace Grosvenorów, by już nigdy do nich nie wrócić. Wynajęła dla siebie rezydencję, neogotycki Ettington Park blisko Stratford-upon-Avon w księstwie Warwickshire. Tu, po swoim powrocie z Ameryki Południowej w październiku 1913 r., odwiedziła ją Daisy.

Zajęta urządzaniem nowego domu, Shelagh nie miała czasu na wyjazdy do Londynu dla rozrywki. Nie przepuściła jednak okazji do dobrej zabawy i gdy 14 grudnia 1913 r. odbyła się pierwsza w Stratfordzie „Tango Tea“, zamówiła dla siebie i swojego towarzystwa cały stolik. Daisy wtedy nie było, bo wyjechała na Święta Bożego Narodzenia do Pszczyny. Jednak szybko, bo na początku 1914 r., wróciła do Londynu, gdzie – nie mając już dostępu do Grosvenor House – wynajęła na krótko mieszkanie pod numerem 5 na Savile Row.

Shelagh, siostra Daisy lubiła chodzić na Herbatki z Tangiem. Foto: Library of Congress, Washington

Opuściła Londyn w marcu 1914 r., by spędzić wakacje z Hansem i dziećmi na południu Francji. Znalazła się tam w gronie bliskich przyjaciół i rodziny, włącznie ze swoją siostrą Shelagh. Hans wynajął wygodną willę Liberia w Mandelieu i stamtąd jeździli samochodem na wycieczki i odbywające się w okolicy imprezy rozrywkowe. Tak więc 4 kwietnia 1914 r. Daisy zaprosiła swoich znajomych do słynnej restauracji Negresco na herbatkę, po której wszyscy uczestnicy przenieśli się do pobliskiego studia tanecznego na… lekcję Tanga! Co ważniejsze, lekcja ta odbyła się pod okiem słynnej pary tanecznej: Amerykanina Glena Hodgkinsa i jego angielskiej żony Ireny Hammond. Obydwoje znani byli ze swoich występów w 1913 r. w londyńskim Palace Theatre, gdzie pokazali, iż dorównują umiejętnościami innej sławnej parze – George’owi Grossmithowi i Kitty Mason.

Czy Daisy tańczyła tango? W pięć miesięcy po tej lekcji wybuchła I wojna światowa, po której wszystko się zmieniło. Nie było już wielkich bali w Pszczynie czy Książu, nie było nawet popularnych przyjęć dla przyjaciół. Jej stan zdrowia znacznie się pogorszył, a Tango przyćmił Fokstrot.

 

Read Full Post »

Przed tegoroczną olimpiadą w Anglii, Londyn dwukrotnie gościł igrzyska: w 1908 i 1948 r. Zawody w 1908 r. zapisały się złotymi literami w historii brytyjskiego sportu z trzech powodów:

  1. Wielka Brytania przygotowała je w rekordowym tempie dwóch lat, kiedy Włochy, przerażone stratami finansowymi po wybuchu wulkanu w 1906 r., zrezygnowały nagle z roli gospodarza
  2. Anglicy je wygrali, zdobywając najwięcej medali
  3. Po raz pierwszy w dziejach sportu dopuściły one do współzawodnictwa kobiety – co natychmiast wykorzystała Shelagh, siostra Daisy von Pless.

Otwarcie Olimpiady 1908r. w Londynie. Współczesna ilustracja opublikowana w Illustrated London News w lipcu 1908 r.

Konstancja księżna Westminsteru, nazywana Shelagh, była zawsze zapaloną sportsmenką. Swoje talenty i umiejętności wiązała z tak arystokratycznymi rekreacjami jak polowania, wędkarstwo, żeglarstwo i golf. Jeździła też świetnie na nartach i łyżwach. Jej brat George uznał ją za najsłynniejszą, obok Doods Naylor, amazonkę tamtych czasów, a Daisy często podziwiała na stronach swojego pamiętnika jej staminę i wyczyny. Obydwoje z mężem uczestniczyli także aktywnie w corocznej regacie w Cowes. Z czasem stali się również gorącymi entuzjastami wszelkiego rodzaju automobili, choć Shelagh nie posunęła się w tej nowej pasji do wyścigów na motrówkach czy pilotowania samolotów.

Tak ogromna była ich miłość do żeglarstwa, że kupili sobie osobne jachty, by spędzać na nich czas niezależnie od indywidualnych zajęć i zobowiązań.  W 1908 r. Shelagh stała się właścicielką słynnej łodzi Sorais IV, która w poprzednim sezonie wygrała wszystkie wyścigi w nowej klasie 8-metrów rozgrywane w estuarium rzeki Solent. Fakt ten, w połączeniu z przyznaniem klasie 8-metrów statusu olimpijskiego, zaważył na decyzji zgłoszenia Sorais do kompetycji w igrzyskach.

Trzy wyścigy w tej klasie odbyły się na wodach portu Ryde na wyspie Isle of Wight w dniach 27, 28 i 29 lipca. Ich trasa, w sumie 16 mil, przebiegała od Ryde Pierhead, dokoła Fairway Boji no 3, obok boji West Measured Mile do Boyne boji przed portem Portsmouth i z powrotem. W wyścigach brało udział pięć jachtów: 2 z Wielkiej Brytanii (Cobweb i Sorais), 2 ze Szwecji (Vinga i Saga) oraz 1 z Norwegii (Fram) obsługiwanych przez 26 żeglarzy, z których kapitan Philip Hanloke (sternik), Alfred Hughes, Frederick Hughes, George Ratsey i William Dudley Ward stanowili załogę Sorais. Księżna Westminsteru była pilotem tej łodzi.

Pierwszy wyścig wygrał jacht Cobweb, pokonawszy trasę w 4 godziny 1 minutę 41 sekund. Sorais był drugi (4-2-14), a Fram trzeci (4-7-30). Cobweb był również zwycięzcą drugiego wyścigu z rezultatem 4-35-56. Fram był drugi (4-39-13), a Sorais, przekraczając metę tylko 2 sekundy później, trzeci (4-39-15). W trzecim wyścigu niespodziewanym zwycięzcą była szwedzka Vinga (4-52-31). Sorais uplasował się na drugiej pozycji (4-56-29), a Fram na trzeciej (4-57-10). Cobweb był czwarty, z czasem 4-57-46.

Na podstawie osiągniętych wyników komitet olimpijski przyznał następujące nagrody:

–          Złoty Medal Pamiątkowy dla właściciela Cobwebu, Blaira Onslow Cochrana

–          Srebrny Medal Pamiątkowy dla właściciela Vingi, Królewskiego Klubu Jachtowego w Gottenburgu

–          Złoty Medal Olimpijski dla Blaira Onslow Cochrana, sternika Cobwebu

–          Srebrny Medal Olimpijski dla C.L. Hellstroma, sternika Vingii

–          Srebrny Medal Olympijski dla A.N.L. Wood, F.C. Sutton, J.E. Rhodes i C.R. Campbell, członków załogi Cobwebu

–          Brązowy Medal Olimpijski i Dyplomy dla E.G. Thormahlen, E.G. Wallerius, E.G. Sandberg i J.H. Wallin, członków Vingii.

Konstancja, Księżna Westminsteru i C. Wisbech, właściciele Soraisa i Frama otrzymali Srebrne Medale Pamiątkowe, a ich załogi Dyplomy Honorowe.

Jacht Cobweb, zwycięzca w klasie 8-metrów na Olimpiadze 1908 r. Foto: Hammersmith & Fulham Archives

Zwycięstwo Blaira Onslow Cochrana nie było dla nikogo wielką niespodzianką. Cochrane, mieszkaniec wyspy Isle of Wight, był wytrawnym żeglarzem i prominentnym członkiem klubu Royal Victoria Yacht Club. Jego łódź Cobweb, zaprojektowana przez Fife’a, została specjalnie zbudowana na olimpiadę przez słynną stocznię w Clyde na północy Anglii.

Choć sternikiem Soraisa był kapitan Philip Hunloke, komandor klubu Island Sailing Club w latach 1901 – 1903, niektórzy członkowie jego załogi niezupełnie wzięli sobie do serca powagę kompetycji. Przykładem może być William Dudley Ward, który nagminnie spóźniał się na treningi, a nawet przychodził na nie prosto z nocnych eskapad, wciąż ubrany we frak…

Poza aktywnym uczestnictwem w zawodach, Shelagh brała również udział w pracach organizacyjnych przy i podczas olimpiady, użyczając swojego czasu i prestiżowego tytułu. Na zakończenie igrzysk, jako celebrowana księżna i peressa rozdawała uroczyście zawodnikom zdobyte przez nich Dyplomy Honorowe. Wręczanie złotych medali przypadło królowej Aleksandrze, srebrnych księżnej Rutland, a brązowych Katarzynie, księżnej Westminsteru.

Shelagh, księżna Westminsteru (pośrodku) rozdaje Dyplomy Honorowe uczestnikom Olimiady 1908  r. Foto: Hammersmith & Fulham Archives

Siostra Daisy von Pless była jedyną brytyjską arystokratką i jedną z nielicznych kobiet, które zdecydowały się na współzawodnictwo w pierwszej na terenie Anglii olimpiadzie. Świadczy to o jej odwadze, determinacji i sile przebicia. Te cechy prawdziwych sportowców niejednokrotnie pomagają im w innych życiowych przedsięwzięciach. Sześć lat później okazały się niezbędne, gdy Shelagh wzięła na siebie odpowiedzialność zorganizowania i poprowadzenia pierwszego brytyjskiego szpitala wojskowego na terenie walczącej Francji. Zadaniu temu podołała, budząc powszechny podziw, szacunek i „zdobywając“ order CBE.

Read Full Post »

Opisując wakacje na południu Francji w kwietniu 1907 r., Daisy poświęciła parę słów pamiętnika towarzyszącej jej lady Essex: „ jest czarującą i bardzo ładną kobietą po czterdziestce (choć na tyle nie wygląda). Hans kochał się w niej przez wiele lat gdy była panną, ale nie poślubił jej bo była Amerykanką i nie pochodziła z długowiecznej rodziny arystokratycznej, co miało szczególnie ważne znaczenie na niemieckim rynku małżeńskim.“

Chodziło o majętną Adelę Grant, córkę Davida Beacha Granta, który był dyrektorem Grant Locomotive Works oraz bratanicę i spadkobierczynię R. Suydama Granta, maklera nowojorskiej giełdy. Na scenę angielskiej socjety weszła w latach 1880-tych. „Wysoka, wdzięczna, ciemnowłosa kobieta o łagodnym spojrzeniu i karnacji w kolorze magnolii“ zaliczana była przez współczesnych do tzw „Cudownej Piątki“ („Lovely Five“), do której należały również lady Warwick, lady Lutton, lady Westmorland i księżna Sutherland. Zerwawszy w ostatniej chwili zaręczyny z zachłannym hrabią Cairns w 1886 r., Adele wyszła w 1893 r. za mąż za owdowiałego lorda Essex, z którym miała dwie córki.

Lady Adele Essex, w której Hans kochał się przez wiele lat. Foto: New York Public Library

Ich rezydencję Cassiobury Park niedaleko Watfordu odwiedzili Plessowie w lipcu 1909 r. „Jest to cudowny pałac w stylu Karola I-go, ze starymi gobelinami i antycznymi meblami“ zanotowała Daisy po wizycie.

Hrabia Essex zmarł tragicznie pod kołami taksówki w 1916 r. Adele umarła w 1922 r. na atak serca podczas wieczornej kąpieli.

Jak wielu młodych arystokratów, Hans próbował swoich sił w służbie zagranicznej. Jego pierwszą placówką dyplomatyczną był Paryż, gdzie w 1890 r. był jednym z sekretarzy niemieckiego ambasadora, księcia Georga Herberta zu Münster. Książę Münster poprzez swoje małżeństwo z lady Harriet St. Clair-Erskine, był wujem lady Angeli Forbes, która tak wspomina pobyt u niego : „Książę [Jan] Henryk von Pless był dla nas bardzo dobry pożyczając nam swoje konie, na których [moja siostra] Sybil i ja jeździłyśmy każdego ranka po lasku Bois. Zazwyczaj jeździł on z nami, bo na ile pamiętam mówiło się, że być może poślubi Sybil, która właśnie osiągnęła wiek dojrzałości. Nie doszło jednak do tego (…), a ja muszę wyznać, że nie podobał mi się jako przyszły szwagier.“

Piękna lady Sybil St. Clair-Erskine (1871 – 1910), córka 4. hrabiego Rosslyn, wyszła za mąż w 1892 r. za Antoniego Fane, 13. hrabiego Westmorland.

Sybil, hrabina Westmorland, którą Hans adorował w Paryżu. Foto: Congress Library, Washington

Długowiecznych korzeni rodzinnych i w dodatku królewskich, nie brakowało kolejnej „kandydatce“ na żonę Jana Henryka XV. Była nią, choć nie z jego personalnego wyboru, księżniczka Maya Teck. W 1891 r. wszyscy w Londynie wiedzieli, że przeniesienie Hansa do ambasady niemieckiej w Londynie służyć miało jego zaręczynom. Wiedziała o tym również Daisy: „Plotka niosła, że mój mąż, który nie chciał Niemki za żonę, wysłany został do Londynu z głęboką nadzieją na małżeństwo ze śliczną młodą księżniczką angielską, która jest teraz królową Marią. Mówiło się, że książę i księżna Teck byli przychylni temu pomysłowi, co chyba było prawdą, bo książę jako syn księcia Wuttembergii nie był zamożny.“

Angielska królowa Maria, przed zamążpójściem księżniczka Maya Teck. Foto Downeya z kolekcji autorki

Królowa Wiktoria, która była ciotką Mayi, miała jednak inny plan. Na jej polecenie Maya zaręczyła się w grudniu 1891 r. z następcą brytyjskiego tronu Albertem Wiktorem, księciem Clarence i Avonu (nazywanego “Eddym“). Niestety Eddy wkrótce zmarł, pozostawiając narzeczoną i koronę swojemu bratu Jerzemu. Maria i Jerzy pobrali się w lipcu 1893 r. Powszechnie szanowany król Jerzy V zmarł w styczniu 1936 r., a królowa Maria w marcu 1953 r. W swoim długim życiu widziała sześciu monarchów na tronie brytyjskim i opłakała śmierć swoich trzech synów. Abdykacja jej najstarszego syna króla Edwarda VIII w grudniu 1936 r., który wybrał miłość i życie z panią Wallis Simpson, była chyba najcięższym ciosem dla jej poczucia obowiązku i dumy.

Daisy i Hans na tyle dobrze znali królową Marię i króla Jerzego V, że zaproszeni zostali na ich koronację w 1911 r. Spotykali się również towarzysko na balach i przyjęciach i oficjalnie na brytyjskim czy niemieckim dworze.

W miesiącu zaręczyn Mayi Teck z Eddym, Hans ożenił się z Daisy. Jej matka była przeszczęśliwa, ale odczucia innych ludzi były mieszane. Oto co w swojej książce pisze Clare, Countess Morel des Boullets: „Wkrótce po tym jak panna Cornwallis-West wyszła za mąż za księcia Pless, jej obecność na jednym z dworskich salonów wywołała wielki podziw. Piękno tej wiotkiej blondynki skupiło uwagę wszystkich i wielu wtedy ludzi ubolewało nad faktem, że poślubiła ona Niemca…“ .

Read Full Post »